środa, 17 września 2014

MTV EMA 2014

Hej tu ~believe, pewnie wiecie że jest gala MTV EMA 2014 i nasz kochany Justin jest nominowany w kategorii najlepszy wokalista  roku (oto link)   http://pl.mtvema.com/artysci/justin-bieber/rxgii7 i my jako Beliebers jesteśmy nominowani do najlepszy fandom, lecz na najlepszy fandom można głosować na twitterze smapując tym hashtagiem "#EMABiggestFansJustinBieber" więc jeśli chcecie żeby Justin to wygrał, to pomóżcie mu. Z góry dziękuję. 

sobota, 6 września 2014

08.She love's Me!

( W rozdziale występują wulgaryzmy )

POV Lilly 

Otworzyłam oczy i od razu tego pożałowałam. Oślepiające światło, które przedostawało się przez  zasłony. Odwróciłam się na drugi bok i miałam zamiar spać dalej ale nie było 
mi to dane przez głupi budzik.
Wyłączyłam denerwujące brzęczenie i wstałam z łóżka po czym podeszłam do szafy wyjęłam świeżą bieliznę i poszłam do łazienki. Umyłam ciało a następnie 
włosy i zakręciłam wodę. Wysuszyłam się i ubrałam. 
Umyłam zęby, zrobiłam lekki makijaż i ułożyłam włosy. Wyszłam do pokoju i podeszłam do szafy aby wybrać ciuchy na dziś.

 Wyszłam z pomieszczenia po drodze zabierając swoją torbę. 
Zeszłam na dół i weszła do kuchni gdzie siedziałam moja rodzina. 
- Hej wam- powiedziałam  
- Cześć - powiedzieli chórem.
Szybko wzięłam jabłko i ruszyłam w stronę drzwi przed wyjściem pożegnałam się z nimi. Po 5 minutach byłam pod domem Tori, która na mnie czekała. Poszłyśmy do szkoły.
- Więc jak ty i ... no ... Justin? - zapytała przerywając cisze miedzy nami.
- Nie wiem o co ci chodzi - skłamałam
-Bardzo dobrze wiesz o co mi chodzi- miałam zamiar odpowiedzieć lecz ktoś przytulił mnie od tylu i schował twarz w zgięciu mojej szyi.
Odwróciłam się i ujrzałam piękne, brązowe tęczówki wpatrujące się w moje.
- Hej - powiedział po czym cmoknął moje usta. Katem oka zauważyłam, że moja przyjaciółka uśmiecha się. 
- Cześć - odpowiedziałam z uśmiechem.
- Co masz teraz ? - zapytał.
- Geografie.- rzekłam po chwili namysłu.
- Wiec siedzisz ze mną w ławce - powiedział stanowczo a ja spojrzałam na przyjaciółkę, która posłała mi znaczący uśmiech. Odwróciłam się w stronę szatyna i pokiwałam twierdząco 
głowa.
-dzwonek na lekcje
-Musze jeszcze iść po książki- powiedziałam
-Pójdę z tobą - Złapałam Justina za rękę i pociągnęłam w stronę mojej szafki, która była nie daleko. Wyjęłam potrzebne rzeczy i włożyłam je do torby po czym zamknęłam szafkę. 
Odwróciłam się w stronę chłopaka a on przygwoździł mnie do szafek i zaczął namiętnie całować co odwzajemniłam. Po kilku długich sekundach zaczął zsuwać się ze swoimi pocałunkami w dół 
aż do mojej szyi. 
Poczułam jak ssie moją skórę i zostawia tam mokre pocałunki. 
- Nawet nie zdajesz sobie sprawy jak bardzo cie teraz pragnę - szepnął mi do ucha po czym pocałował jego płatek i powrócił do mojej szyi. Wtedy zdałam sobie sprawę i 
niechętnie odsunęłam się od niego na co jęknął.
-Później - powiedziałam 
-Powiedz to jemu -wskazał na swoje wybrzuszenie w spodniach na co się zaśmiałam. Podniosłam z podłogi swoja torbę i wzięłam Jusa za rękę po czym ruszyliśmy w stronę klasy. 
Przeprosiliśmy za spóźnienie i usiedliśmy.
Mieliśmy wolna lekce ponieważ pani musiała ogarnąć papiery. Justin zapytał się pani czy może iść do toalety a ta tylko machnęła ręką. Po 10 minutach jego nieobecności zaczęłam 
się trochę zastanawiać czemu go tak długo nie ma. Wstałam z ławki i podeszłam do nauczycielki siedzącej przy biurku.
-Mogę iść do toalety? - zapytałam na co machnęła na mnie ręką tak jak na chłopaka i wróciła do papierkowej roboty. Wyszłam z klasy i ruszyłam w stronę gdzie najprawdopodobniej 
znajdował się Justin. 
Przed wejściem do WC zobaczyłam coś co spowodowało nie opisywalny ból w mojej klatce piersiowej. Zobaczyłam Justina całującego się z Jasmine. Z mojego ciała odpłynęła krew i nie mogłam się ruszyć.
Przyłożyłam dłoń do moich rozchylonych ust i poczułam słone łzy spływające po moich policzkach co spowodowało cichy szloch. 
- O mój Boże - powiedziałam na co dziewczyna, która widziała mnie już wcześniej  odsunęła się od szatyna a ten spojrzał w tym samym kierunku co ona. 
Gdy mnie zobaczył zdał sobie sprawę z tego co się właśnie stało. W jego oczach było widać smutek, żal, ból , nienawiść i zaskoczenie. 
-Lilly ja...- podszedł do mnie a ja cofnęłam się do tyłu.
-To nie tak jak myślisz- kontynuował.

POV Justin

Rozmawiałem z Jasmine o tym co nas "łączyło" czyli tak na prawdę NIC. Chciałem to skończyć bocoś podpowiadało mi że to nie ma sensu. Dziewczyna była zszokowana i wiedziała dlaczego z nią zrywam. 
Gdy kłóciłem się z nią spojrzała za mnie i rzuciła się na mnie całując obleśnie. Byłem zaskoczony i wkurzony. Próbowałem ja od siebie odsunąć lecz ta założyła swoje ohydne 
łapy na moja szyje i 
przysunęła się do mnie. Wciąż nie poddając się odepchnąć ode mnie lecz moja uwagę przykuł jakby szloch z tyłu po czym usłyszałem bardzo ciche słowa, których nie 
mogłem zrozumieć. Właśnie w tym momencie Jasmine odsunęła się i spojrzała za mnie miałem  zacząć na nią krzyczeć za to co zrobiła lecz ciekawość wzięła nade mną górę i 
spojrzałem w tamtym kierunku.
Pożałowałem. Poczułem ból, żal i smutek. 
-Lilly ja...- próbowałem się wytłumaczyć lecz ona się odsunęła co mnie  zabolało i wtedy wiedziałem,że jest źle i to bardzo.
-To nie tak jak myślisz- kontynuowałem.
-A jak?! Wiedziałam, że tak naprawdę chciałeś mnie tylko przelecieć. Byłam twoja kolejna zabawka. A ja myślałam, że tak naprawdę coś do mnie czujesz- to zabolało i jeszcze 
fakt, ze jest moja 
"zabawka". Zdałem sobie sprawę z tego, ze coś do niej czuje wtedy kiedy jej były dobierał się do niej lub wczoraj jak musiała pocałować Logana, próbowałem udawać ,że mnie
 to nie obchodzi ale tak nie było. 
Wtedy miałem ochotę rozwalić mu głowę a następnie dać na pożarcie psom. Ale nigdy 
przenigdy nie miałem zamiaru jej skrzywdzić. Ona różniła się od innych i za to pasowała idealnie do mojej osoby. 
- Bo czuje! Zakochuje się w tobie coraz bardziej z każdą sekunda.- poczułem ostry ból na prawym policzku. Zasłużyłem na to.
- Nie mów tak rozumiesz?! - rzekła i cofnęła się. Po czym pobiegła w stronę sali w której mieliśmy lekcje. Zacząłem szarpać za swoje włosy ze złości i głupoty. Odwróciłem się 
w stronę Jsmine, 
która uśmiechała się do mnie.
- Ty suko, widzisz co zrobiłaś- warknąłem na nią a ona tylko podeszła do mnie.
- Justy jesteś zestresowany może pomogę ci się zrelaksować- powiedziałam i dotknęła mojego ramienia. Odepchnąłem ją.
- Słuchaj dziwko, nie będziesz pakować się w moje życie rozumiesz ?! Nie mam zamiaru stracić jedynej dziewczyny na której mi zależy bo tobie się to nie podoba. Więc zapamiętaj,
 lepiej żebyś 
następnym razem pomyślała co robisz bo pożałujesz.- syknąłem na nią. Ten ohydny uśmieszek znikną z jej twarz ale zastąpił to grymas ale przez jej tony makijażu nie można było 
tego rozszyfrować.
-Nie poznaje cie. Ta suka cię zmieniła- powiedziała
- Po 1 nigdy mnie nie znałaś. Po 2 Jedyna suką jaką znam to ty i gratuluje bo jesteś na pierwszym miejscu dziwek w tej szkole.- rzekłem i ruszyłem w stronę sali od geografii.
Wszedłem do środka i zobaczyłem, że nie ma tam Lilly. Podszedłem do ławki i zobaczyłem, że nie ma jej torby. Spojrzałem w kierunku gdzie siedziała Tori. Podszedłem do niej i 
zapytałem.
-Gdzie ona jest?!
-Wbiegła do klasy zalana łzami,  zabrała torbę i wybiegła. Prosiłam Panią Gomez żeby mnie wypuściła do łazienki ale ona tylko powiedziała, że za 
chwile będzie dzwonek. Co się stało?!
Odszedłem bez słowa,  zabrałem swój plecak i miałem zamiar wyjść lecz nauczycielka mnie powstrzymała.
-Gdzie Pan się wybiera Panie Bieber?!
-Nie dobrze mi- skłamałem i dla lepszego efektu złapałem się za brzuch. Wiedziałem że mi nie wierzy ale ja wybiegłem z sali a następnie ze szkoły. Zacząłem 
poszukiwać sylwetki dziewczyny. Dost-
rzekłem jak biegnie najprawdopodobniej w stronę domu. Pobiegłem za nią. Byłem szybszy więc w sekundzie zagrodziłem jej drogę.
- Zostaw mnie- powiedziała szlochając.
- Nie! Musisz mnie wysłuchać. 
-Nie, zostaw mnie.- powiedziała spuszczając głowę w dól. Podniosłem jej podbródek tak aby spojrzała mi w oczy.
-Masz 2 minuty a potem masz mnie zostawić w spokoju.
-Posłuchaj. Poszedłem do łazienki. Gdy z niej wychodziłem spotkałem Jasmin. Pomyślałem, że to idealna okazja  żeby powiedzieć jej, że to koniec. Ona nie chciała tego pojąć. 
W pewnym momencie rzuciła się na mnie próbowałem ą odepchnąć ale na marne. Zrozum ja jej nie pocałowałem. Jedyną dziewczyną jaką chce całować to ty. Zakochałem się w tobie 
i nie 
mogę sobie wyobrazić, ze to może być koniec rozumiesz?! Wiem, ze to może być do ciebie za szybko i rozumiem ale... kocham cie tak cholernie mocno, ze aż boli
 i wiem, ze ty 
też mnie kochasz.- powiedziałem na co kilka łez spłynęło po moim policzku ale szybko je otarłem. Podeszła do mnie i wzięła moją twarz w swoje dłonie. Kochałem kiedy jej skóra
stykała się z moja.
-Wieże ci- powiedziała - Kocham cię-na mojej tworzy pojawił się wielki uśmiech. Pocałowałem ja w usta a co najlepsze odwzajemniła go. Chciało mi się Krzyczeć a zarazem płakać
 ze szczęścia.
                                                                      ONA MNIE KOCHA!
____~*~_____
Hej :D
Dawno nie dodawałam rozdziału bo nie miałam za wiele czasu za co was bardzo przepraszam.
Liczę na dużo komentarz Tak to może rozdział pojawi się jeszcze jutro!!!! ;D Kocham was ~SWAG~

CZYTASZ=KOMENTUJESZ