środa, 30 lipca 2014

01 Removal

Przez chwilę podziwiałam widok za oknem lecz, od razu zasnęłam. -Lily, wstawaj, już wylądowaliśmy.-odezwał się mój tata. -Już? Tak szybko?- zapytałam zdziwiona. -Tak, już wysiadamy.-odpowiedział i zaczął budzić Liama. Zaczęłam chichotać na jego widok. Wyglądał jakby ktoś chciał mu wyrwać ulubioną zabawkę. W końcu się obudził i wszyscy wyszliśmy z samolotu. Mama wezwała 2 taksówki abyśmy pojechali do naszego nowego domu. Ja jechałam z Liamem a mama z tatą. Wreszcie taksówki się zatrzymały. Wyszczerzyłam oczy a szczęka opadła mi do samej ziemi. Dom był ogromny, biały i piętrowy. Liam zareagował podobnie. Spokojnie weszłam do domu, żeby nie wyjść na jakąś pokręconą. Oto kuchnia : http://www.wnetrzarium.pl/inspiracje-wnetrz/2027-kuchnia-z-wyspa-i-duzymi-lampami/ A to łazienka na dole : http://www.e-lazienki.pl/a/6825,purpurowa-lazienka/0/1,purpurowa-lazienka Salon : http://www.urzadzamy.pl/salon/aranzacje/oswietlenie-w-salonie-stylista-radzi-jak-ladnie-oswietlic-salon,14_7894.html Sypialnia rodziców : http://zszywka.pl/p/sypialnia-bialo-czerwona-2448102.html A teraz na górze Pokój Liama: http://zszywka.pl/p/elegancki-pokoj-dla-chlopaka-4206033.html I wreszcie Mój pokój : http://www.funkydiva.pl/wp-content/uploads/2012/05/pokoj-dla-nastolatki-4.jpg Byłam pod wielkim wrażeniem. Zbiegłam na dół i podziękowałam im za to wszystko. Przytulili mnie. Była godzina 17:36. Oglądałam coś w telewizji, nagle w moich uszach zabrzmiał dzwonek do drzwi. Pobiegłam otworzyć drzwi. Moim oczom ukazała się brunetka z długimi włosami i nieskazitelną cerą. - Hej - Przywitała się z uśmiechem - Emm, hej, znamy się? - Zapytałam - Nie, ale jak chcesz to możemy się zapoznać. Mam na imię Victoria, ale przyjaciele wołają mi Torri.- Uśmiechnęła się. -Okej, miło będzie poznać kogoś w LA. Mam na imię Lily. - Uścisnęłam jej dłoń po przyjacielsku. - Jeśli chcesz to oprowadzę Cię po okolicy. - Zapytała z nadzieją w oczach. - Okej. Tylko powiem rodzicom. - powiedziałam i poszłam się zapytać Odpowiedziała krótkie - Okej. -Dobrze, chodźmy, tylko wezmę swoją deskorolkę. - odpowiedziałam i ruszyłam po nią. - Ty jeździsz na desce? - zapytała zdziwiona. - Tak, a co, jest jakiś problem? - rzekłam - Nie nic, tylko ja też lubie jeździć na desce. Poczekaj pójdę po swoją. - powiedziała i szybko pobiegła. Nawet nie zdążyłam odpowiedzieć a ona już stała przy mnie z deskorolką. Okazało się że jesteśmy sąsiadkami. To nawet dobrze. - Dobrze, więc prowadź. - powiedziałam i zaczęła jechać pierwsza. *Po powrocie do domu* - Już jestem!. - Dobrze, chodź na kolacje, tylko umyj ręce. - odpowiedziała mama z uśmiechem na twarzy. - Już. - Kim była ta dziewczyna, która po ciebie przyszła? - zapytał tata - Oh, Torri? Ona jest naszą sąsiadką, i przyszła żeby się przywitać i oprowadzić mnie po okolicy. Jest bardzo miła. - Dobrze. Po kolacji poszłam wziąć prysznic. Weszłam jeszcze na tt i fb, ale nic ciekawego więc poszłam spać. Śniła mi się szkoła i jakiś chłopak. Podeszliśmy do siebie i od razu zaczęłam się z nim całować. Nikogo nie było wokół nas, byliśmy sami. Nasze pocałunki przerodziły się w ściąganie ubrań z siebie. Byliśmy nadzy. Już ten chłopak miał we mnie wejść ale budzik, który wyrwał mnie ze snu, przeszkodził mu w tym.

2 komentarze: