-Nie twoja sprawa-powiedziałam.-Chodź-rozkazałam ciągnąc Justina za rękę.Gdy szliśmy Justin przerwał niezręczną ciszę. -Um...kto to był-powiedział na co spojrzała, się na niego.Na jego twarzy było widoczne rozkojarzenie i ciekawość. -Mój były-odpowiedziałam cicho -Czujesz jeszcze coś do niego?
-Nie. Już nie.- Powiedziałam oschle Wsiedliśmy do auta i ruszyliśmy.Po 10 minutach dojechaliśmy do eksluzywnej restauracji.Weszliśmy do środka a kelner zaprowadził nas do naszego stolika. Zamówiliśmy nasze dania, które po chwili przyniósł kelner. Rozmawialiśmy o wszystkim dowiedzieliśmy się o sobie wiele ciekawych rzeczy na przykład, że ma na drugie imię Drew. Po 2 godzinach spędzonych w miłym towarzystwie, Justin odwiózł mnie do domu. Po 10 minutach minutach byliśmy już pod moim domem. -Dzięki no wiesz...za wszystko.-powiedziałam -Proszę- uśmiechnął się-Fajnie było cię lepiej poznać. -Ciebie też-przerwałam nie zręczną ciszę. -To...pa.-powiedziałam. Otworzyłam drzwi i wysiadłam.Szłam nie odwracając się.
-Poczekaj-powiedział głos za mną na co spojrzałam w tamtym kierunku. Podszedł do mnie.Stałam zaledwie kilka stóp od jego auta.Justin stanął przede mną i jednym ruchem złączył nasz usta. Chłopak pchnął mnie na auto nie przerywając pocałunku naciskając swoim ciałem na moje przez co nie mogłam się ruszyć. Przez chwile byłam oszołomiona jego ruchem ale końcu wróciłam do rzeczywistości i odwzajemniłam pocałunek oplatając ręce woku szyi Justina. Położył swoje dłonie na mich udach i polizał moją dolną wargę prosząc o dostęp, który mu dałam.Poczułam jak jego ręce zsuwają się na mój tyłek a on napiera swoim ciałem na moje jeszcze bardziej o ile to wogóle możliwe.Zaczął wkładać swoje ręce pod moją sukienką, a ja wtedy zrozumiałam co dzieje i odsunęłam się od niego.Oparł swoje czoło o moje i powiedział. -Następnym razem załóż inną sukienkę bo w tej za bardzo mnie podniecasz.-powiedział z łobuzerskim uśmiechem na co tylko pokiwałam głową. Justin cmoknął mój nos i odsunął się ode mnie -Idź odpocząć skarbie.- czy on mnie nazwał "skarbie" -Dobranoc Justin- powiedziałam i ruszyłam do domu. Weszłam po schodach i weszłam do swojego pokoju. Weszłam do pokoju zamykając za sobą drzwi na klucz opierając się o nie. Pomyślałam o tym co się właśnie stało i od razu na mojej twrzy pojawiły się rumińce.
-Zapamiętać! Zawsze nosić coś sexy na spotkania z Justinem.-powiedziałam i zdjęłam swoje wysokie szpilki. Poszłam do łazienki. Podeszłam do wielkiego lustra wiszącego na ścianie i wyjęłam z szafeczki chusteczki do demakijażu i wytarłam całą twarz tak aby nie zostawić ani jednego śladu rozmazanego eyelinera lub mascary. Rozebrałam się i weszłam pod prysznic. Przez całą kąpiel myślałam o Justinie. Owinęłam ręcznik wokół mojej szczupłej figury i zaczęłam rozczesywać włosy. Gdy skończyłam zrobiłam wysokiego, niechlujnego koka. Weszłam do swojego pokoju i podeszłam do szafy. Wyjęłam krótkie shorty i luźny, biały T-shirt. Ubrałam wybrane ubranie i zamierzałam położyć się na łóżku lecz moją uwagę przykuła mała karteczka. Myślałam że to Justin ale kiedy zobaczyłam że to nie mógł być on od razu zamarłam.
P.S Jest nowy bohater Louis Olivera
Jak podoba się nowy rozdział? Od kogo może być ta kartka? Swoje sugestie piszcie w kom
Czytasz=Komentujesz=Motywujesz=Kolejny Rozdział
~BiebsSwag

Zaraz umre dodaj następny *o*
OdpowiedzUsuń♡
OdpowiedzUsuńNieźle .! ♥
OdpowiedzUsuń